Prawda o księdzu Johannesie Weberbauer

 

 

11 lipca 2024 roku w artykule o Dawnych Mieszkańcach Nowego Miasteczka ukazała się informacja dot. Johannesa Weberbauera. Według autora artykułu (specjalnie nie podaje kto był autorem) Johannes Weberbauer był pastorem luterańskim w Nowym Miasteczku i miał zginąć z rąk żołnierzy radzieckich 25 kwietnia 1945, kiedy wracał z posługi u swoich parafian z Borowa Polskiego. Poniżej przedstawiam cały artykuł, a potem odniosę się do treści tego artykułu.

 

"ŚLADY DAWNYCH MIESZKAŃCÓW cz. IX -

Johannes Weberbauer (1909-1945)"

Dziś chciałbym przedstawić sylwetkę pastora - bohatera, zwykłego człowieka, nieobojętnego na ludzką krzywdę, którego odwaga była większa niż strach przed śmiercią. Mimo to, postanowił z nią stanąć twarzą w twarz.

Zapomniana historia, którą odkrywam po 79 latach ...

Johannes Weberbauer przyszedł na świat 3 sierpnia 1909 roku w Sulechowie, w religijnej, protestanckiej rodzinie. Po ukończeniu gimnazjum, studiował filozofię i teologię w Seminarium Duchowym we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął 28 stycznia 1934 roku, następnie przez rok, do 1935 był wikariuszem w parafii św. Małgorzaty w Gajkowie. W latach 1935-1936 stanowisko te utrzymał w parafii św. Mikołaja Biskupa i Wyznawcy w Wiązowie, oraz w latach 1936-1937 w parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze. Il wojna światowa zastała go podczas pełnienia funkcji kapelana w Domu Opieki św. Józefa w Brzeźnicy, gdzie służył w latach 1937-1940. Po tym roku, trafił na nasze tereny, dokładnie do Kożuchowa, gdzie był rektorem tamtejszej parafii. Od 1941 roku mieszkał w Neustadtel, gdzie - jak się później okaże - był to jego ostatni przystanek w duchownej karierze ...

Johannes Weberbauer, proboszcz ewangelickiej parafii w Neustadtel, mieszkał w pastorówce przy ul. Żukowskiej (późniejszy ośrodek zdrowia). Z opowieści byłych mieszkańców wynika, że podchodził do swojej funkcji bardzo poważnie. Nie opuścił miasta nawet po zdobyciu przez Armię Czerwoną, mimo że jego parafianie przygotowali także dla niego plan ewakuacji w okolice Drezna, który niestety przyniósł fatalne skutki dla uciekających mieszkańców Neustadtel, którzy po dotarciu na miejsce zostali zabici w wyniku nalotów dywanowych. Nie chciał opuścić swoich parafian. Dalej pełnił posługę tak, jak przysiągł Bogu.

25 kwietnia 1945 roku, czyli już ponad dwa miesiące po zdobyciu Nowego Miasteczka, wybrał się pastor Weberbauer na wizytę duszpasterską do Borowa Polskiego, która jak się później okaże, była jego ostatnią w życiu. Podczas powrotu był świadkiem, jak pijani żołnierze radzieccy plądrują okoliczne domostwo, grożąc jego mieszkańcom. Nie był obojętny, toteż stanął w ich obronie. Pomiędzy nim a sołdatami wywiązała się kłótnia. Tamci siłą wciągnęli go na ciężarówkę, mimo, że posiadał stosowne przepustki wydane przez radziecką komendanturę w Nowym Miasteczku i wywieźli go kawałek za wieś i brutalnie zamordowali. Mieszkańcy na próżno próbowali odszukać swojego pasterza. W miejscu mordu odnaleziono tylko kilka modlitewników, oraz sakiewkę z komunikantami. Ciała pastora Weberbauera nigdy nie odnaleziono, prawdopodobnie spoczywa do dziś gdzieś przy Borowskiej drodze, w nieoznaczonym miejscu ...

Powyższa historia skłoniła mnie po raz kolejny do refleksji nad upamiętnieniem ważnych postaci z Nowego Miasteczka. Niestety, jak to w Nowym Miasteczku było i jest, ani magistrat ani parafia nie chcą się pochylić nad losem dawnych mieszkańców Neustadtel. A szkoda, bo odwaga pastora Weberbauera zasługuje na pamięć. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości w wieży kościoła pw. Opatrzności  Bożej, niegdyś ewangelickiego, znajdzie się miejsca na skromną tablicę upamiętniającą zamordowanego pastora. Tak, aby pamięć o nim nie zginęła na kolejne 80 lat ...

(zdjęcia tego artykułu znajdują się na końcu opracowania)

 

Jak jest więc prawda o księdzu Johannesie Weberbaurze?

Informacje o Johannesie Weberbauerze zostały zaczerpnięte ze strony:

http://www.swzygmunt.knc.pl/MARTYROLOGIUM/POLISHRELIGIOUS/vPOLISH/HTMs/POLISHRELIGIOUSmartyr2922.htm

oraz ze schematyzmu Archidiecezji Wrocławskiej : Handbuch z 1942 roku

https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/11973/edition/10555/content

strona 40 w wyszukiwarce (w Handbuchu to strona 36, dek. 16 Kożuchów poz. 7)

(zdjęcie ze schematyzmu z 1942 roku znajduje się na końcu opracowania z zaznaczonym tekstem na temat parafii w Nowym Miasteczku))

Według schematyzmu Archidiecezji Wrocławskiej z 1942 roku Johannes Weberbauer był księdzem katolickim, który urodził się 3 sierpnia 1909 roku, święcenia kapłańskie (w kościele rzymskokatolickim) przyjął w katedrze wrocławskiej 28 stycznia 1934 roku, a do Nowego Miasteczka jako proboszcz parafii rzymskokatolickiej św. Marii Magdaleny trafia 24 sierpnia 1941 roku.

Ze strony poświęconej martyrologium można przeczytać następujące dane:

Nazwisko     WEBERBAUER

Imiona       Jan

inne wersje imion    Johannes

funkcja      kapłan diecezjalny

wyznanie     Kościół łaciński (rzymskokatolicki) RK

diecezja / prowincja      archidiecezja wrocławska

data i miejsce śmierci  1945    Nowe Miasteczko alt. daty i miejsca śmierci   Borów Polski

szczegóły śmierci

Podczas rosyjskiej ofensywy zimowej 1945, kończącej działania zbrojne II wojny światowej rozpoczętej niemieckim i rosyjskim najazdem na Polskę w 09.1939, zaginął w drodze powrotnej z wizyty duszpasterskiej z Borowa Polskiego, gdzie wdał się w dyskusję z rabującymi mieszkańców rosyjskimi żołdakami. Prawd. porwany i zamordowany przez Rosjan.

Nowe Miasteczko, gdzie był proboszczem, Rosjanie zajęli 13.02.1945.

przyczyna śmierci   mord

sprawstwo   Rosjanie

data i miejsce   urodzenia    03.08.1909    Sulechów prezbiterat (święcenia)  ordynacja  28.01.1934   Wrocław archikatedra RK pw. św. Jana Chrzciciela szczegóły posługi

1941 – 1945   proboszcz — Nowe Miasteczko   parafia RK pw. św. Marii Magdaleny dekanat RK Kożuchów

1940 – 1941  kuratus/rektor/ekspozyt — Kożuchów   kościół RK pw. Ducha Świętego parafia RK pw. Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Świętych dekanat RK Kożuchów ok. 1937 – 1940    kapelan — Brzeźnica dziś: gm. Bardo, pow. Ząbkowice Śląskie, woj. dolnośląskie, Polska parafia RK pw. św. Mikołaja Biskupa i Wyznawcy dekanat RK Kamieniec Ząbkowicki 1936 – ok. 1937 wikariusz — Góra   parafia RK pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej dekanat RK Góra 1935 – 1936   wikariusz — Wiązów   parafia RK pw. św. Mikołaja Biskupa i Wyznawcy dekanat RK Wiązów 1934 – 1935  wikariusz — Gajków   parafia RK pw. św. Małgorzaty dekanat RK Oleśnica

do 1934  student — Wrocław   filozofia i teologia, Wydział Teologii Katolickiej, Uniwersytet Wrocławski [i.e. Uniwersytet Wrocławski (od 1945) / Śląski Uniwersytet Fryderyka Wilhelma (19111945) / Królewski Uniwersytet i.e. Wszechnica Wrocławska (18161911)]

do 1934 student — Wrocław   filozofia i teologia, Seminarium Duchowne

 

Według zebranych przeze mnie danych oraz na podstawie wiarygodnych źródeł rodzą się pytania:

- dlaczego przypisano Johannesa Weberbauera do duchowieństwa luterańskiego?

- dlaczego nie zachowano rzetelności w szukaniu źródeł na temat Johannesa?

- czy można mówić o pomyłce, czy raczej o zawinionej ignorancji historycznej?

Nie szukam odpowiedzi na te i inne rodzące się pytania, ale chciałbym, aby następnym razem próbując wmieszać parafię i mnie osobiście w brak pamięci o dawnych mieszkańcach jednak posługiwać się sprawdzonymi źródłami, a nie tylko przypuszczeniami, albo „własnym pojmowaniem historii” niestety niezgodnym z prawdą.

Wiele razy autor artykułu próbował przekonywać, że parafia i obecny proboszcz nie są zainteresowani zawieszeniem tablicy upamiętniającej Johannesa Weberbauera w wieży kościoła Opatrzności Bożej. Jak dzisiaj wyglądalibyśmy jako parafia, gdybyśmy musieli taką tablicę ściągać?

Z samego artykułu można wywnioskować, że chodzi o księdza rzymskokatolickiego (seminarium duchowne, święcenia, sakiewka z komunikantami oraz zdjęcie w sutannie), choć autor z upartością pisze o pastorze.

Nie zmienia to faktu, że poszukujemy nadal innych danych na temat księdza Johannesa Weberbauer.

Dane, które otrzymałem z archiwum Archidiecezji Wrocławskiej niestety nie są obszerne. Część dokumentów spłonęła w czasie bombardowania Wrocławia.

Nadal nie mamy danych, czy ksiądz Johannes Weberbauer był aktywnym zwolennikiem ideologii faszystowskiej?

Do momentu, kiedy nie będziemy mieli pewności, że w dokumentach polskich, a może i niemieckich, nie ma żadnych danych na ten temat, nie będzie mowy o ufundowaniu żadnej tablicy (choć gdyby miała taka kiedykolwiek powstać, to na pewno nie znajdowałaby się w kościele Opatrzności Bożej).

Ten artykuł nie jest chęcią uderzenia w kogoś  za pisanie nieprawdy - nie to jest zamiarem autora. Istotne jest pokazanie złożoności i poszukiwania prawdy, przez kogoś, kto nie pochodzi z Nowego Miasteczka (nie jest żadnym regionalistą), a jednak pragnie przedstawić faktyczny stan rzeczy, który jest udokumentowany.

Pozdrawiam wszystkich czytających ks. Wojciech Ratajewski - proboszcz parafii św. Marii Magdaleny w Nowym Miasteczku

 

 

Sprawa początków parafii. Oto urywki dokumentacji opracowanej przez p. Rafała Kalinowskiego z Krakowa dotyczących k. św. Konrada, szpitala w N.M. i średniowiecznych dokumentów dowodzących istnienie parafii w N.M.:

          Święty Konrad (ok. 934 - 975) był biskupem Konstancji; jako biskup dużej diecezji i patron archidiecezji fryburskiej wykazał się wielką gorliwością budując liczne kościoły i klasztory oraz trzykrotnie odwiedzając Ziemię Świętą[1]. Z jego postacią związała się legenda o trującym pająku, który podczas odprawianej przezeń liturgii spuścił się na nitce do kielicha z przemienionym w krew Chrystusa winem, który biskup właśnie unosił do ust. Konrad śmiało wino wypił, a Bóg sprawił, że trucizna nie podziałała. Legenda ta sprawiła, że imię świętego – niejako jak swoisty amulet – rozpowszechniło się szybko po chrześcijańskiej Europie, szczególnie w krajach niemieckojęzycznych. Kult św. Konrada z Konstancji zatwierdzony został na pierwszym soborze lateraneńskim w 1123 roku, 26 listopada, która to data stała się dniem upamiętnienia tego świętego. Nic nie wiadomo, jak chce Joanna Zawiślak-Mendaluk, by św. Konrad „był założycielem wielu szpitali”[2]. Imię świętego, którego nie zabiła trucizna, otrzymał na chrzcie urodzony w latach 1228–1231 książę Konrad, pierwszy władca utworzonego przezeń w roku 1251 księstwa głogowskiego, które trzymał i wzmacniał do swej śmierci 6 sierpnia 1273 lub 1274 roku[3], między innymi dzięki wzniesieniu przezeń wspomnianego wcześniej zamku. Imieniem tym nazwany został także drugi syn Konrada I, Konrad II Garbaty (ur. 1260-1265, zm. 11 października 1304), książę ścinawski i później żagański, a więc nie związany politycznie z Nowym Miasteczkiem, które pozostawszy w ramach księstwa głogowskiego znalazło się po śmierci Konrada I w rękach jego pierworodnego syna, księcia Henryka III (ur. 1251-1260, zm. 9 grudnia 1309). W tym kontekście, a także w świetle ustaleń Hieronima Wyczawskiego i za nim Pawła Sczanieckiego o ówczesnym zwyczaju nadawania przez fundatorów kościołów wezwań o imionach swych patronów („Fundator kościoła życzył sobie, aby kościół nosił jego chrzestne imię, albo czynnik kościelny nadawał kościołowi z wdzięczności za fundację imię fundatora”)[4]jest najbardziej prawdopodobne, że jedyny na Śląsku kościół o wezwaniu zgodnym z imieniem twórcy księstwa głogowskiego został przez niego ufundowany. Ponieważ kościół powstał w nowo zakładanym organizmie miejskim, za założyciela Nowego Miasteczka należy uznać tegoż księcia Konrada I głogowskiego. Jak ustalił Roman Michałowski, a co przypomniał niedawno Jakub Adamski, „fundacja wystawnego kościoła w dopiero co założonym mieście nie tylko podnosiła splendor młodego ośrodka, ale także stawała się tytułem do chwały księcia-fundatora, aspirującego do miana idealnego władcy chrześcijańskiego”[5]. Nie wiadomo, jak był wystawny we wnętrzu kościół św. Konrada, ale był murowany, obronny więc na pewno cenny dla mieszkańców nowego miasta. Patrocinium kościoła, świętego imiennika księcia Konrada ogłoszone zostało na progu wzniesionego kościoła w dedykacyjnej alokucji[6] 14 września roku 1265, skoro w 1275 książę już nie żył. Teoretycznie możliwy jest też rok 1275, gdyby patrocinium po śmierci księcia nadawały świątyni władze kościelne, ale książę finalnie skłócił się ostro z nowo wybranym (w r. 1270) biskupem wrocławskim Tomaszem II[7], i najprawdopodobniejszą datą poświęcenia kościoła jest 14 września 1265 roku.

 

KOŚCIÓŁ PARAFIALNY ŚW. KONRADA A SZPITAL W NOWYM MIASTECZKU

          Nie zachowały się żadne zapisy mówiące o szpitalu w Nowym Miasteczku sprzed drugiej połowy wieku siedemnastego. Wizytacja z 1670 r. o szpitalu milczy[8]. Jakub v. Cuba (1679) zamieścił o nim jedno krótkie zdanie stwierdzające, że losy szpitala przy kościele św. Konrada zależne są od senatu[9]. Pierwszy sygnał, że istniał jakiś szpital. Dziesięć lat później szpitalu już nie było, skoro Ignaz Hueber w swej wizytacji zapisał, że „Penes hoc tempellum dicitur hospitale olim extitisse, uti regestum sub anno 1647 docet, enim vero de huius proventibus nemo quidquam vult scire. Locutus sum desuper cum adm. reverendo patre administatore, cui nulla fundatio constat, putat hanc tempore haereseos periisse.”[10] Nie zachowała się pamięć o fundacji szpitala czy jego uposażeniu, jakby ich nigdy nie było.

          Niegdysiejsze związki kościoła św. Konrada ze szpitalem zaanonsował w 1866 r. Jokisch, zauważywszy rzetelnie, jako że nie znał siedemnastowiecznych wizytacji parafii, że nic nie wiadomo o powstaniu i kolejnych ich losach[11]. Pół wieku później Kolbe mocno schwycił temat i puścił wodze fantazji: w przedstawionej tu wcześniej supozycji o powstaniu w Nowym Miasteczku Burgu i kaplicy zamkowej pod koniec XII lub w początkach XIII w., powołując się na nieznany skądinąd protokół wizytacji biskupiej z 1230 r. podał, że “In einem von 1230 datierten bischöflichen Visitationsprotokoll wird von der “Neuweihe” (Reconciliierung) einer “Burgkapelle” de novo civitas prope (nache) Czolnig (Zolling) und von der Weihe einen neuen Altars “de Sancte Crucis” gesprochen.” I w przypisie wyjaśnił: “… Burgkapelle (…) zu besuchen, da wohl ein Spital nahebei gelegen war”.[12] W rzeczywistości kościół św. Konrada rekoncyljowano poreformacyjnie ok. 1674 r.[13] a nie w średniowieczu. O ołtarzu świętokrzyskim wspomina wizytacja z 1670 r. w związku z fundacją, o której czcigodna kapituła głogowska jedynie przemyśliwała, czy nie wesprzeć nią kościoła św. Konrada[14]. Sam ołtarz świętokrzyski stał – jak zaświadcza wizytacja z 3 lipca 1706 r.  – w kościele św. Marii Magdaleny[15]. W konkluzji swych supozycji Kolbe autorytatywnie stwierdził, że do kościoła św. Konrada od samego początku przylegał szpital[16]. Konstatacja ta wraz z błędnym odczytaniem daty erygowania kościoła zaprowadziła Kolbego do wniosku, że szpital powstał w Nowym Miasteczku w latach 1210 – 1219, musiałby więc być - tym samym - pierwszym szpitalem na całym Śląsku! Supozycje Kolbego – niestety – bezkrytycznie podtrzymał autor obszernej monografii średniowiecznych szpitali Śląska, Kazimierz Dola (1968 r.), który podał w niej, że kościół św. Konrada (mylnie nazwany przez niego kaplicą) powstał przy szpitalu[17]. Koncepcja ta przyjęła się w literaturze na dłużej[18]. Może i zawinił też Hermann Uhtenwoldt, który w 1939 r. podał: „St. Konradskirche, Hospitalkirche, mittelalterlich Ursprungs[19], co jednak 46 lat później doprecyzował dodając, że szpital pochodzi z wieku XIV[20]. Zapewne zrobił to za Stanisławem Kowalskim, który już w 1970 r. ustalił, że szpital „związany z kościołem św. Konrada” ma metrykę czternastowieczną[21].

          Szpitale w średniowiecznej Europie chrześcijańskiej były instytucjami religijnymi a nie medycznymi[22]. „Terminem szpital, hospitale, xenodochium, rzadziej - nosocomium określano w średniowieczu i jeszcze w czasach nowożytnych instytucje, które tylko w niewielkim stopniu przypominały szpital w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. W zasadzie był to przytułek dla ubogich i chorych, dzieci-podrzutków i w ogóle dla osób potrzebujących pomocy.”[23]W małych miasteczkach i ewentualnie po wsiach szpital spełniał rolę przytułku parafialnego dla najbiedniejszych, przede wszystkim dla starców i kalek, gwarantował im dach nad głową, a zwykle też utrzymanie i przyodziewek.”[24]. Najpierw pojawiły się szpitale prowadzone przez wyspecjalizowane do tego konwenty; pierwszym na Śląsku był szpital zakonu św. Ducha, formacji powołanej właśnie do sprawowania opieki nad ubogimi, erygowany we Wrocławiu w roku 1214[25]. W Głogowie pierwszy szpital – także prowadzony przez duchaków – znany jest ze źródeł dopiero z roku 1316[26]. Obok szpitali zakonnych z czasem zaczęły powstawać także przytułki prepozytalne i - skromniejsze - parafialne. Były to przede wszystkim instytucje ze stałym uposażeniem, rzadziej posiadające własny budynek. Podstawą fundacji szpitali z prepozytem, który podlegał bezpośrednio biskupowi, były fundusze episkopalne. Szpitale parafialne, podlegające proboszczowi, nie zawsze miały ustalony fundusz, utrzymywane bywały przez parafię lub samego proboszcza. Szpital prepozytalny wymagał aktu erekcyjnego, parafialny nie, ten powstawał niejako automatycznie, decyzją plebana. „Proboszcz, traktując ubogich jako wyrękę w utrzymaniu kościoła w czystości, starał się ich związać na stałe z parafią, umieszczając w budynkach parafialnych lub wystawiając im osobny dom. W ten sposób proboszcz stawał się fundatorem szpitala”[27]. Na Śląsku szpitale parafialne zaczęły powstawać dopiero w wieku XIV. Jeden z pierwszych takich szpitali znajdował się w Kożuchowie, przy trakcie żagańskim, a najstarszy o nim zapis pochodzi z roku 1312; choć parafialny był to jednak szpital założony i uposażony przez księcia, Henryka IV żagańskiego. O większej ilości szpitali parafialnych na Śląsku wiadomo dopiero z wieku XV[28]. Bez zewnętrznego uposażenia szpital w Nowym Miasteczku musiał więc być założony przez proboszcza parafii być może już w wieku XIV. Ponieważ nie było (w XVII w.) i nie ma do dziś żadnych śladów by szpital miał akt erekcyjny, uposażenie, umocowanie choćby w kolegiacie głogowskiej, więc był to szpital parafialny, skąd zrozumiałe nazywanie placówki szpitalem św. Konrada. Nazwa ta jest dodatkowym potwierdzeniem parafialności kościoła św. Konrada, przy której to parafii szpital zaistniał.

 

          O istnieniu dziesięcin i plebanach, a więc o kościele i parafii w nova civitas i później w Neustädtel zachowały się z czasów średniowiecznych cztery fragmentaryczne zapisy, w których wezwanie świątyni nie zostało wymienione. Pierwszy to wspomniany akt z nazwą Pelachow z roku 1295. Drugi to akt wystawiony przez biskupa wrocławskiego Henryka z Wierzbna 17 września 1305 roku, w którym jest mowa o czynszu z dziesięcin z nova civitas[29]. Trzeci to dokument kardynała Jana, biskupa Sabiny, wystawiony 14 stycznia 1367 r. w Awinionie, który wśród wielu bezimiennych plebanów („plebani”) kościołów diecezji wrocławskiej wymienia i anonimowego plebana in noua civitate[30]. Czwarty i ostatni to dokument wystawiony przez dziedziców miasta Hansa vom Berge i Hansa Tuschildorfa 12 marca 1409 r., w którym jako świadek na pierwszym miejscu wymieniony jest „Herr Nickel Tuchilsdorf, Pfarrer das. (sc. Zu Neustädtel)”[31].  Zapisy te musiały dotyczyć kościoła i parafii św. Konrada, skoro obecny kościół parafialny p.w. św. Marii Magdaleny poczęto wznosić dopiero w drugiej połowie wieku XV.

Wnioski:

         Jeżeli kościół św. Konrada wzniesiony został przez księcia Konrada I w nowo zakładanym przez niego - dzięki sprowadzanym z zachodu kolonistom – mieście, to musiał być od początku, od dnia dedykacji (najprawdopodobniej za życia księcia, czyli 14 września 1265) świątynią parafialną służącą obywatelem. Książę nie mieszkał w N.M., więc ten kościół wznosił nie dla siebie, lecz dla obywateli tworzącego się miasta. Jeśli zamek miał kaplicę, to była ona częścią zamku (skoro nie ma o niej żadnych zapisów źródłowych) a nie kościołem wznoszonym po przeciwnej stronie miasta co zamek. Można więc mieć prawie pewność, że parafia w Nowym Miasteczku powstała 14 września 1265 roku. 



[1] Wessely 1874, s. 132; Künstle 1926, s. 385-388; R. Kalinowski 2023; Święty Konrad (ok. 934 - 975) był biskupem Konstancji; jako biskup dużej diecezji i patron archidiecezji fryburskiej wykazał się wielką gorliwością budując liczne kościoły i klasztory oraz trzykrotnie odwiedzając Ziemię Świętą.

[2] Zawiślak-Mendaluk 2015, s. 18.

[3] Jurek 1988, s. 114-115.

[4] Sczaniecki 2018 (1971), s. 163; cytat z konstatacji Sczanieckiego za: Wyczawski 1968, s. 172.

[5] Adamski 2019, s. 86/87 i p. 39, za: Michałowski 1993.

[6] Sczaniecki 1959 (2018), s. 153, 160/161.

[7] Jurek 1968, s. 138.

[8] Jungnitz 1907, s. 77/8.

[9] Jungnitz 190, s. 217.

[10] Jungnitz 1907, s. 616: W pobliżu świątyni Konrada podobno istniał kiedyś szpital, jak podają księgi metrykalne pod rokiem 1647, ale nikt nic nie wie o jego uposażeniu. Ojciec administrator, jezuita z Otynia nie zna żadnej jego fundacji; uważa, że ​​szpital trzymali innowiercy.

[11] Jokisch 1866, s. 69.

[12] Kolbe 1924, s. 28/29 i przypis ***: „o ponownej konsekracji kaplicy zamkowej de novo civitas koło Solników i poświęceniu nowego ołtarza ”. I że w pobliżu kaplicy zamkowej znajdował się szpital.

[13] Jungnitz 1907, s. 616.

[14]Jungnitz 1907, s. 217:“Saltem id per indirectum innotuit, quod sit aliqua fundatio de s. cruce ad s. Conradum Neostadii, cuius census percipit, ut audio, venerabile capitulum Glogoviense, dantur enim et hic tales agri, vulgo die, imo in oppido est locus, sed nune vacuus ad tempellum vieinus unius plateae, der Thumb genannt”.

[15] Acta visitationis 1704-6, k. 411r.

[16]Kolbe 1919, s. 15: Mit diesem Kirchlein war von Anfang an ein wahrscheinlich aus städtischen Mitteln unerhaltenes Hospital verbunden”.

[17] Dola 1968, s. 269.

[18] Eckert 2003, s. 87 i 91; Andrzejewski 2004, s. 145.

[19] Deutsches Städtebuch 1939, s. 835 nr 5.

[20] Schlesisches Städtebuch1995, s. 299 Nr 5b i s. 301 Nr 16a.

[21] Kowalski 1970, s. 316.

[22] Clay 1909, s. xvii/xviii.

Święta

Piątek, I Tydzień Adwentu
Rok A, II
Dzień Powszedni

Sonda